Podziękowania

SERDECZNE PODZIĘKOWANIA
dla osób i instytucji, które pomogły Przytulisku i zwierzakom, które się w nim znajdują
dla Telewizji Kraków, a w szczególności dla Pani Redaktor Magdaleny Hejdy za zorganizowanie w dniu 14.06.2009 pod pomnikiem Dżoka nad Wisłą aukcji psów i zbiórki żywności i pieniędzy na rzecz Przytuliska Harbutowice
dla Pani Redaktor Beaty Pendereckiej z Radia Kraków za nagłośnienie i rozpropagowanie tej akcji, jak również dla wszystkich Darczyńców, dzięki którym udało się zebrać ok. 800 kg karmy i ponad 2000 zł dla Podopiecznych Przytuliska.
dla Portalu Labradory.info za otrzymane hojne dary rzeczowe: proszki do prania, płyny do płukania tkanin, Vanish oraz preparat na pchły FipRex.
dla Pana burmistrza Krzeszowic Czesława Bartla i Jego córki Sylwii Bartl oraz dla młodzieży z Krzeszowic, a w szczególności: Justyny Damian, Przemka Cygana, Michała Mosura, Mikołaja Grochala, Marii Szczuka, Moniki Kil i ich rodzin, oraz Diany Mikrut, Klaudii Gunia, Agnieszki Piotrowskiej i Piotra Banacha z Krakowa za wspaniałe dary dla moich zwierząt, m.in. kaszę, ryż, makaron, puszki i suchą karmę dla psów.
dla Pana Marka Wronki za wysoce profesjonalne i bezinteresowne działania menedżerskie na rzecz Przytuliska Harbutowice, za nowatorskie pomysły, energię w działaniu i wielkie serce dla zwierząt.
dla Pani Renaty Gabryjelskiej, dla Programu ANIMALS oraz Dyrekcji Programu 2 TVP za piękny reportaż o Przytulisku i jego mieszkańcach.
dla Pana Bogusława Płoskonki, właściciela firmy IKON Sp. z oo za opracowanie znaku graficznego Przytuliska oraz wykonanie wizytówek.
dla wszystkich opiekunów i sponsorów adopcji internetowych.
dla sponsorów leczenia chorych zwierząt i zabiegów operacyjnych.
Dzięki Waszym wpłatom udało się:
- przeprowadzić leczenie operacyjne Nuki, Jogusia, Hekaty, Muszelki, Lalki, Weny, kotek Bajki, Kirke i Pusi
- zaszczepić przeciwko wściekliźnie wszystkie zwierzęta Przytuliska
- zaszczepić szczepionką ochronną około dwudziestu kotów
- znaleźć dom dla około trzydziestu psów, w tym większość szczeniaków, z czego jeden pojechał aż do Brukseli



